Kolejna dobra sesja w USA nie zdołała rano pobudzić aktywności inwestorów na GPW. Wbrew oczekiwaniom większości, otwarcie rynku odbyło się na poziomie zbliżonym do wczorajszego zamknięcia i po raz kolejny można było zacząć się zastanawiać, czy warszawski parkiet znowu nie wszedł w fazę uporczywej odporności na pozytywne bodźce zza oceanu.
Dodano: 3 września 2010